Catrice Camouflage.Korektor kryjący w kremie i korektor kryjący w płynie.

Catrice Camouflage.Korektor kryjący w kremie i korektor kryjący w płynie.

Dziś o bardzo popularnych korektorach firmy Catrice. Jeden z nich to Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer (Korektor w płynie wodoodporny) a drugi Catrice Camouflage Cream (Korektor kryjący). To dwa korektory, ale moim zdaniem sprawdzają się do różnych celów.

imag2058.jpg

imag2062.jpg

Korektor w kremie zapakowany w zakręcany słoiczek z okienkiem. Cena około 13 zł za 3g produktu. Bardzo kremowy, przez co ciężki i nie sprawdzający się w okolice oczu. Pomimo tego, że mam najjaśniejszy kolor (010) to do jasnych on nie należy. Jednak nie zmienia koloru po aplikacji. Będzie idealny do kamuflowania niedoskonałości. Trwały i bardzo wydajny.

imag2059_1.jpg

Korektor w płynie, mój w kolorze 010 Porcellain, zapakowany w błyszczykowe opakowanie z gąbeczkowym aplikatorem, bardzo wydajny. Cena za 5 ml. to około 15 zł. Jest na prawdę jasny, sprawdzi się nawet przy bardzo bladych twarzach. Bardzo trwały i wodoodporny. Moim zdaniem to produkt idealny do rozświetlenia okolic oczu. Nie waży się i nie zbiera w zmarszczkach.Krycie ma raczej średnie, ale mnie wystarcza. Musicie pamiętać, że ciemnieje po nałożeniu na skórę. Będzie też dobry jako baza pod cienie do powiek.imag2060.jpg

Na poniższym zdjęciu przedstawiam Wam dwa korektory i ich kolory tuż po nałożeniu i po kilku minutach od aplikacji. Na górze kremowy kamuflaż, dół to po lewej to świeżo nałożony płynny korektor, a po lewej zastygnięty.( widać jak zmienia się kolor po kilku minutach od nałożenia)

m

Znacie już różnice między tymi produktami, moim zdaniem oba korektory są warte zakupu. Służą do innych celów więc warto je mieć, a na dodatek są tanie.

Używacie któregoś z tych korektorów? Co o nich myślicie?

Reklamy
Catrice Sand Nudes

Catrice Sand Nudes

Dziś recenzja paletki cieni Catrice Sand Nudes, którą producent opisuje tak:

Delikatny jasny piasek z Karaibów, czerwone wydmy Sahary, ciemne piaski Gwatemali: sześć doskonale dobranych ciepłych odcieni nude dołącza do ukochanej gamy paletek cieni do powiek. Jedwabista, gładka formuła o wysokim stopniu krycia, o matowym lub perłowym wykończeniu w gamie piaskowych odcieni nude, może być dowolnie łączona dla uzyskania pożądanych efektów. Dzięki dwustronnemu aplikatorowi, możesz wykonać makijaż w podróży.

Czy zgadzam się z tym opisem?

Czytajcie dalej.

Moja opinia:

Cienie zapakowane są w plastikowe opakowanie z okienkiem, w środku aplikator z pędzelkiem, którego oczywiście od razu po otwarciu pozbyłam się 😉

Kolory bardzo ładne, nudziakowe idealne na codzień.

Dostępne w Drogerii Natura za około 20 zł, jednak moim zdaniem nie powinny kosztować 2 zł… dlaczego? bo  są beznadziejne!!! Rzadko spotykam się z tak marnymi produktami.

Cienie bardzo suche, słabo napigmentowane. Znikają podczas blendowania. Jeśli już wysiliłam się nakładając i blendując dłużej i uzyskując delikatny efekt, to po kilku godzinach…. Magia!!!! znikają! Są niewidoczne. Nie pomagają bazy pod cienie i utrwalacze.

 

Jednym słowem BUBEL!

Nie kupujcie!

Trochę szkoda, bo na półce zapowiadały się nieźle.

A Wy kupiłyście ostatnio jakieś buble kosmetyczne? Napiszcie jakie, może dzięki temu wszystkie zaoszczędzimy trochę pieniędzy 😉