3x NIE

3x NIE

Dziś o produktach, które nie sprawdziły się u mnie. Jesli chcecie dowiedzieć się czego nie kupować. Zapraszam do czytani posta.

imag2089.jpg

imag2091_1.jpg

Pierwszym słabym produktem, któremu poświęcę cześć posta to Kobo Professional Matte Liquid Lipstick. Jak opisuje producent ma to być matowa płynna pomadka… Płynna jest i to jedyna informacja, z którą się zgadzam….Pomadka nietrwała, zachowuje się jak błyszczyk, utrzymuje się na ustach około 2 godziny. No i ten mat… to już totalne kłamstwo. Poniżej przedstawiam zdjęcie pomadki tuż po nałożeniu i po 10 minutach od aplikacji. Jak widać pomadka ciągle się błyszczy. Na stronie KOBO znalazłam sposób na uzyskanie matu z tej pomadki: „W celu utrwalenia matowego efektu po aplikacji odbić nadmiar pomadki chusteczką”- no i co??? no i nico! Cała pomadka wsiąka w chusteczkę i nie mamy makijażu ust!

wp-1480860751169.jpeg

I kolejna pomadka KOBO  Matte Llips. Opakowanie przepiękne. Pigmentacja super, trwałość ok. Pewnie zastanawiacie się dlaczego znalazła się w tym wpisie. Chodzi więc o proces apliakcji. Jest bardzo tępa,sucha i przez to okropna  do nakładania .Bardzo trudno się nią pomalować. No chyba że mój egzemplarz jest jakiś felerny

imag2096_1.jpg

Ostatnim produktem, jest silikonowa baza pod makijaż Wibo. Zdarzyło mi się używać jej 3 dni pod rząd  i potem przez tydzień miałam pełno wyprysków. Zapycha straszliwie. Rzadko mam takie problemy po użyciu kosmetyków, po tym miałam duże… Baza jest bezbarwna wygładza skórę, ale nie utrwala makijażu. Jest tania, bo kosztuje 17 złotych, ale nie jest warta nawet tych pieniędzy. Jeśli chcecie kupić tę bazę, to lepiej nie używajcie żadnej.

imag2092.jpg

Jakie kosmetyki Wam się nie sprawdziły? Czego nie polecacie swoim koleżankom?

Reklamy
Inglot baza pod cienie Eye Shadow Keeper

Inglot baza pod cienie Eye Shadow Keeper

Ostatnio pisałam wam o bublu kosmetycznym, dzisiaj przyszła pora na ulubieńca ostatnich miesięcy, czyli bazę pod cienie do powiek firmy Inglot Eye Shadow Keeper.

Zawsze miałam problem z trwałością cieni do powiek, zbierały się na powiece po kilku godzinach od nałożenia, próbowałam wielu różnych baz pod cienie, ale tej nie zamienię już chyba nigdy. (Napisałam „chyba”, bo znam swoją naturę i wiem,  że za jakiś czas pewnie zakupię, w celu przetestowania, kolejny kosmetyk utrwalający makijaż oczu;))

imag1846.jpg

Producent o tym produkcie:

Dostępna w wygodnej tubie baza pod cienie do powiek zapewni ekstremalną trwałość makijażu oka i podkreśli kolor cieni do powiek. Produkt dopasowuje się do każdego odcienia skóry, doskonale się rozprowadza i ułatwia aplikację cieni do powiek w każdej postaci – sypkich i prasowanych.

Z INGLOT Eye Shadow Keeper zarówno delikatny, jak i mocniejszy makijaż utrzyma się wyjątkowo długo.

 

imag1851.jpg

 

Moja opinia:

Opakowanie to klasyczna, czarna tubka o pojemności 10 ml. Cena bazy to 49 złotych.  Niech was nie przeraża ilość produktu w opakowaniu, używam tej bazy codziennie od 3 miesięcy i na razie nie zauważyłam żeby się kończyła. Jest bardzo wydajna. Na poniższym zdjęciu przedstawiam jaką ilość bazy zużywam na obie powieki.

wp-image-536792223jpg.jpeg

Bazę nakładam zawsze na początku makijażu, aby wyschła, wtedy nie mam problemu z blendowaniem cieni. Baza po aplikacji nie ma koloru, nie poprawia kolorytu skóry. Podbija kolory cieni. Utrwala makijaż oka nawet do 12 godzin. Cienie pozostają nienaruszone do czasu demakijażu, nawet w upalne dni.

Moim zdaniem oprócz wysokiej ceny produkt nie posiada minusów. Baza zapewnia perfekcyjny makijaż oczu przez cały dzień i jest bardzo wydajna. Jeśli poszukujecie idealnej bazy pod cienie polecam Inglot Eye Shadow Keeper!!